Najpierw trzeba zacząć od ustalenia zasad. Nie jest to trudne. Przykładowo: nadgryzione ciastka kładziemy zawsze z prawej, a te nietknięte z lewej strony opakowania. Jeśli robimy kakao, to tylko na słodko i z tłustym mlekiem. Bita śmietana tylko w zimie i tylko w sprayu. Gdy zamierzamy odejść, uciec, powiesić się – uprzedzamy o tym w terminie do pięciu dni roboczych. Naprawdę, nie jest to trudne.

Ściana.

Czasem zastanawiam się, co jest za oknem. Czasem nawet próbuję przez nie wyjrzeć. Ale jakaś niewidzialna siła, grawitacja to czy magnetyczne przyciąganie spolaryzowanych biegunów, sprawia, że napotykam na opór. Chciałbym, ale nie mogę. Ja w jedną, to ona w drugą. Ja w prawo, to ona w lewo.

Ściana.

 Jeśli zastanawiasz się czy nie udzielić mi w tym miejscu banalnej porady w stylu: wymyj szyby, otwórz okno, wal głową w mur – to powstrzymaj się, proszę. Wszystkiego już próbowałem, a tego, czego nie próbowałem i tak na razie nie wykorzystam. Może nie chcę? Przywykłem już do patrzenia na świat przez czarną ścianę z wilgotnego muru i naprawdę, nie chcę więcej. (Kłamstwo! Kłamstwo! - ściana.) Nie, nie chcę od ciebie kakao. No, chyba, że słodkie i z tłustym mlekiem. I z bitą śmietaną. W końcu znowu nadeszła zima.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz